58-latek oskarżony o zabójstwo

0

58-latek oskarżony o zabójstwo

Przed Sądem Okręgowym w Opolu ruszył dziś proces paczkowianina oskarżonego o zabójstwo żony. 58-latkowi grozi nawet dożywocie.                                 

58-latek oskarżony o zabójstwoPrzed Sądem Okręgowym w Opolu ruszył dziś proces paczkowianina oskarżonego o zabójstwo żony. 58-latkowi grozi nawet dożywocie.

Do zbrodni doszło w grudniu 2010 roku w mieszkaniu Sławomira W. i jego żony Krystyny przy ul. Emilii Platter. Jak wynika z aktu oskarżenia małżonkowie mieszkali sami, a ich dorosłe dzieci na stałe przebywają w Niemczech. Państwo W. często spożywali alkohol w towarzystwie różnych osób.

W czasie feralnego wieczoru, po libacji sowicie zakrapianej alkoholem, między małżonkami doszło do awantury. Jej świadkiem był wspólny znajomy państwa W., który w trakcie kłótni opuścił ich mieszkanie. Gdy wyszedł, wywiązała się szarpanina, podczas której Sławomir W. ugodził żonę nożem.

Oskarżony bronił się przed sądem, że do pchnięcia doszło przypadkowo, kiedy chciał przygotować sobie posiłek. W złożonych wcześniej wyjaśnieniach mówił:  -Przepychaliśmy się, żona trzymała mnie za ubranie, za bluzę, ja ją chciałem dwiema rękami odepchnąć, a w jednej trzymałem nóż. To się wtedy musiało stać, jak chciałem ją odepchnąć. Krystyna przewróciła się na wersalkę, co stoi pod oknem, nie wiedziałem wtedy, że ją dźgnąłem tym nożem, co miałem w ręce.

Jak relacjonuje Ewa Kosowska-Korniak z biura prasowego Sądu Okręgowego w Opolu oskarżony zdjął żonie stanik, przyłożył do rany i przykrył kobietę kołdrą. Sam położył się obok. Nad ranem, po przebudzeniu, zauważył, że żona nie żyje. Dopiero wówczas powiadomił pogotowie ratunkowe.

Prokuratury nie przekonały zapewnienia o nieszczęśliwym wypadku. Po uzyskaniu opinii biegłego mężczyźnie postawiono zarzut zabójstwa.

Sławomir W. w przeszłości był już karany m.in. za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu, kradzieże, oraz usiłowanie zabójstwa. Na początku lat 90-tych mężczyzna trzykrotnie uderzył siekierą w głowę paczkowianina Jana B., za co spędził półtora roku za kratkami. Tym razem oskarżonemu grozi kara od 8 lat więzienia do dożywocia.

 

{loadposition adsense1}

Dodaj komentarz