W związku z sytuacją epidemiologiczną o północy zamknięto polskie granice. Jak wygląda sytuacja na paczkowskich przejściach?

Punktualnie o północy służby zamknęły drogę na polsko-czeskim przejściu Paczków – Bily Potok. Podobnie stało się m.in. w Kamienicy, Gościcach i Dziewiętlicach.

Granicy pilnują tam funkcjonariusze policji oraz żołnierze powołanych trzy lata temu Wojsk Obrony Terytorialnej.

Wszystkie pojazdy, które pojawiają się na granicach są zawracane. Jedyne miejsce na Opolszczyźnie, przez które można przejechać do Czech to przejście Trzebina – Bartultovice w gminie Prudnik.

Na terenie województwa dolnośląskiego najbliżej można skorzystać z przejścia Kudowa-Słone – Náchod.

Obywatele polscy, którzy znajdują się obecnie poza granicami mogą wracać do kraju. Po przekroczeniu granicy każdy z nich zostanie zarejestrowany, a także przebadany. Zostanie również skierowany na obowiązkową 14-dniową kwarantannę domową.

Wyjątkiem są osoby:

  • z obszarów przygranicznych, które mieszkają w Polsce, ale pracują na co dzień w kraju sąsiednim. Podczas przekraczania granicy wymagane jest posiadanie zaświadczenia o pracy w Czechach wydawane przez pracodawcę.
  • kierowcy transportu kołowego – np. autobusów i busów.

Nie będą musiały one poddawać się kwarantannie.

Przekraczanie granicy poza wskazanymi przejściami jest przestępstwem i będzie podlegać karze zgodnie z kodeksem karnym.

 

7 KOMENTARZE

  1. W każdym mieście podawane są bieżące informacje nt.stanu epidemiologicznego.W Paczkowie – cisza.Gdzie są nasze władze, dlaczego nikt nie podaje żadnych informacji, ile osób jest chorych, ile w kwarantannie, gdzie do lekarza, do kogo mają się zwrócić osoby stare, samotne, chore? Mieszkańcy zostawieni bez całkowitej wiedzy.Tylko” bicie piany „na co dzień, a trudnych spraw nie podejmuje się!!!!!!

Dodaj komentarz