Jakimi ulicami pojedzie Tour de Pologne?

0

foto: Sebastian MaćkiewiczZnany jest już dokładny przebieg trasy 68. Tour de Pologne, który za kilka miesięcy przejedzie przez nasze miasto. Czy w związku z wyścigiem doczekamy się w końcu remontu dróg?

foto: Sebastian Maćkiewicz

Znany jest już dokładny przebieg trasy 68. Tour de Pologne, który za kilka miesięcy przejedzie przez nasze miasto. Czy w związku z wyścigiem doczekamy się w końcu remontu dróg?

Jak informowaliśmy już wcześniej, Paczków znalazł się na trasie liczącego 240 km II. etapu z Wałbrzycha do Opola. 11 lipca kolarze wjadą do gminy od strony Złotego Stoku. Początkowy fragment „paczkowskiego odcinka” TdP wieść będzie przez obwodnicę. Uczestnicy wyścigu wjadą do miasta pierwszym zjazdem w okolicach cegielni „Jopek”, a następnie ulicami Robotniczą i Daszyńskiego skierują się w stronę centrum.

Dalej trasa poprowadzi ulicami Staszica, wzdłuż plantów miejskich i obok kościoła redemptorystów, oraz Młyńską, by tuż przed mostem na Nysie Kłodzkiej skręcić w ulicę Armii Krajowej. Później kolarzy czeka podjazd ulicą Zawadzkiego, a następnie przejazd ulicą Wojska Polskiego obok dawnego Prewentorium i ogródków działkowych. Kolarze opuszczą miasto wjeżdżając na drogę krajową nr 46 obok stacji benzynowej PKN Orlen i ruszą w kierunku Starego Paczkowa, Ściborza, Frydrychowa, Otmuchowa i Nysy.

Tour de Pologne w naszym mieście to dla niego niewątpliwie ogromna promocja. Impreza będzie transmitowana na żywo w TVP 1 i na międzynarodowym kanale Eurosport, który dociera do ponad 60 krajów. Zabytkowe paczkowskie mury obronne mają więc szansę zobaczyć miliony telewidzów na całym świecie.

Jest jednak również druga strona medalu: wyścig przebiegać będzie kilkoma ulicami, których stan jezdni pozostawia wiele do życzenia i niekoniecznie chcielibyśmy się nimi chwalić: remontu od lat nie może doczekać się m.in. ul. Zawadzkiego i Armii Krajowej, czy dziurawa jak ser ul. Robotnicza, na której od dłuższego czasu kierowcy niemal łamią podwozie na nieudolnie załatanym wykopie wykonanym w poprzek jezdni.

Miejmy nadzieję, choć to mało prawdopodobne, że wyścig zadziała mobilizująco, stanie się cud i do lipca wyremontowane zostaną znajdujące się w opłakanym stanie fragmenty dróg, a kamery nie pokażą zarośniętych chaszczami, opuszczonych ogródków działkowych, na których ma być budowany cmentarz. W przeciwnym razie zamiast promocji będzie… antyreklama.

foto: Sebastian Maćkiewicz

{loadposition adsense1}

 

 

Dodaj komentarz