Prewentorium A.D. 2010 – skarb utracony

0

Niedawno minęły trzy lata od sprzedaży majątku po dawnym paczkowskim Prewentorium. W związku z kolejną „rocznicą” dokonania tej niefortunnej transakcji warto przyjrzeć się jej ponownie. 

Zacznijmy od początku. W placówce przy ul. Wojska Polskiego od 1948 roku leczono schorzenia górnych dróg oddechowych i wad postaw u dzieci z całej Polski. Pięć lat temu Zespół Opieki Rehabilitacji Leczniczej z siedzibą w Suchym Borze, pod który podlegał paczkowski ośrodek, zlikwidował Prewentorium, które po 55 latach działalności przestało leczyć małych pacjentów. Pracę stracił 32-osobowy personel medyczny, 15 nauczycieli z przyośrodkowej szkoły oraz pracownicy obsługi.

Dwa lata później Gmina Paczków nabyła majątek po Prewentorium od Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, do którego należała nieruchomość. Cena, jaką miała zapłacić gmina była rewelacyjnie niska jak na tego typu obiekt: budynek wraz z przyległymi do niego gruntami wyceniono wówczas na 1 100 000 zł, Gmina Paczków, otrzymała jednak bonifikatę wprowadzającą upust w wysokości 50% wartości. Cały majątek przeszedł zatem w ręce paczkowskiego samorządu za 550 tys. zł. Warunek był jeden: nieruchomość będzie przeznaczona na działalność statutową przez okres 5 lat od dnia kupna. Jeżeli zmieniłoby się przeznaczenie obiektu, wówczas cały upust w wysokości 550 tys. zł trzeba byłoby oddać Urzędowi Marszałkowskiemu. Tak też się stało. 

W 2007 r. Burmistrz postanowił sprzedać majątek po Prewentorium, a co za tym idzie cała bonifikata, czyli ponad pół miliona złotych musiała zostać zwrócona samorządowi województwa. 

Co ciekawe jeszcze w połowie 2005 roku Pan Wyczałkowski był zdecydowanie przeciwny sprzedaży. W protokole z posiedzenia Rady Miejskiej z 30 czerwca 2005 r. można odnotować jego wypowiedź o następującej treści (zachowano oryginalną pisownię): 

 


 

Jeśli chodzi o dalszą działalność w Prewentorium to do końca lipca będą wstępny projekt umowy w ramach partnerstwa publiczno prawnego z jedną z firm Paczkowskich i będzie to umowa długofalowa. Urzędowi chodzi o to, żeby przez cały czas można mieć możliwość ingerencji na to, co się w Prewentorium dzieje. Istnieje również możliwość sprzedaży, ale czy nam coś to da?”. 

 


 

Co mogło tak radykalnie wpłynąć na zmianę decyzji burmistrza? Niestety to pytanie pozostanie retorycznym. 

Według informacji, którymi dysponujemy, oferty kupna w ogłoszonym przez gminę dwa lata później przetargu na sprzedaż majątku po byłym Prewentorium złożyły dwa zainteresowane podmioty: jeden z nich planował utworzenie ośrodka sanatoryjnego, natomiast drugi otworzenie zakładu produkującego protezy inwalidzkie. 

W wyniku przetargu budynek wraz z gruntem trafił w ręce spółki „ORTHOMED” z Opola, która miała realizować drugą z wymienionych koncepcji. Firma kupiła całą nieruchomość za 1 mln 212 tys zł.  Czy Gmina Paczków na tym zarobiła? W zasadzie nie. Podczas jednej z sesji Rady Miejskiej, tuż po sprzedaży Prewentorium na tak samo postawione pytanie jednego z radnych Burmistrz odpowiedział, że uzyskana kwota, biorąc pod uwagę wszystkie koszty wycen, aktów notarialnych, jedynie z niewielką nadwyżką pokryła koszty zakupu tej nieruchomości. 

Czy na sprzedaży można było zarobić? Oczywiście! Nie każdy wie, że do budynku paczkowskiego Prewentorium przynależy niemal 8-hektarowa działka. Wszystko, co należało zrobić, to wydzielić grunty od zabudowań, zmienić plan zagospodarowania przestrzennego i wystawić je na sprzedaż osobno, jako działki pod zabudowę jednorodzinną. 

Prewentorium w PaczkowiePrzyjmując, że chcielibyśmy podzielić teren na parcele budowlane o powierzchni 1500m2, można byłoby uzyskać ich aż 53! Na najpopularniejszym portalu aukcyjnym ceny działek o podobnej powierzchni w naszej gminie oscylują w granicach 50 tys. zł. Załóżmy jednak, że każda z nich miałaby kosztować tylko 40 tys. zł. Mnożymy 40 tys. razy 53 i wychodzi nam ponad… 2,1 mln zł (!!!), a więc kwota prawie dwukrotnie wyższa od tej, za jaką nieruchomość została sprzedana – i to za samą tylko działkę, nie licząc zabudowań, które spokojnie można było spróbować sprzedać za kilkaset tysięcy złotych. Nawet jeśli od przytoczonej powierzchni odejmiemy przylegający do budynków ogród i powierzchnię na drogi dojazdowe do posesji itp., a także koszty podziału gruntów i dokumentacji, to mimo wszystko kwota ze sprzedaży mogła być znacznie wyższa, a gmina zyskałaby dodatkowe, atrakcyjne tereny pod zabudowę. 

Alternatywnym rozwiązaniem, być może jeszcze bardziej korzystnym z punktu widzenia interesu gminy, byłoby uzbrojenie działki i stworzenie tuż przy obwodnicy doskonałego terenu pod potencjalne inwestycje. Niestety władze Paczkowa od lat zdają się nie dostrzegać takiej potrzeby. Może według naszych włodarzy w gminie nie ma problemu bezrobocia i nie potrzebujemy nowych miejsc pracy? Tego nie wiemy, wiadomo jednak, że na obecną chwilę jedynymi terenami inwestycyjnymi polecanymi na gminnej witrynie internetowej w zakładce „Dla inwestorów”, do tego należącymi do osób prywatnych, są działki położone przy ul. Kolejowej. Ciężko łudzić się, że znajdzie się ktoś, kto chciałby postawić cokolwiek na tym, zalewanym przecież często terenie. 

Wracając jednak do tematu: ktoś może powiedzieć, że dokonano sprzedaży zabudowań Prewentorium łacznie z gruntami, bo nikt nie kupiłby samego budynku (tak stwierdził na jednej z sesji radny Zdzisław Michael), a nie chciano, by zabudowania niszczały. Niestety budynek jak niszczał, tak niszczeje, a miasto nie może w tej sprawie już nic zrobić. Do tego nabywca nie stworzył żadnych nowych miejsc pracy i co gorsza, wcale się na to nie zanosi.

Ostatecznie, w efekcie dokonanej transakcji gmina straciła kilkadziesiąt atrakcyjnych działek tuż przy obwodnicy, a cała nieruchomość została sprzedana za kwotę dramatycznie niższą niż wartość samego gruntu. Morał z tej „opowieści” wyciągnijcie Państwo sami…

 

Tekst został opracowany na podstawie protokołów z posiedzeń Rady Miejskiej i komisji stałych.

 

{loadposition adsense1}

Dodaj komentarz