Wyczałkowski przed sądem: „w mieszkaniu działał sztab wyborczy”

0

Wyczałkowski przed sądem: w mieszkaniu był sztab wyborczy

W miniony wtorek przed Sądem Rejonowym w Nysie odbyła się kolejna rozprawa przeciwko Bogdanowi Wyczałkowskiemu w sprawie wpisu internetowego sprzed roku.

Odroczenie sprawy Wyczałkowskiego

W miniony wtorek przed Sądem Rejonowym w Nysie odbyła się kolejna rozprawa przeciwko Bogdanowi Wyczałkowskiemu w sprawie wpisu internetowego sprzed roku.

Przypomnijmy, że tuż przed wyborami samorządowymi pod jednym z artykułów na Paczkow24.pl pojawiły się komentarze sugerujące, że Artur Rolka, kandydat na burmistrza, przyjmował łapówki podczas gdy był zatrudniony w Starostwie Powiatowym, za co rzekomo miał zostać zwolniony z pracy. Rolka uznał, że wpisy mają na celu zdyskredytowanie jego osoby i są elementem „czarnej kampanii” przeciwko niemu tuż przed wyborami. Złożył więc na policji zawiadomienie o zniesławieniu i zwrócił się o ustalenie kto jest autorem komentarzy. Telekomunikacja Polska na wniosek policji odpowiedziała, że właścicielem sprzętu, z którego łączono się z Internetem dokonując wpisów, jest Bogdan Wyczałkowski. Sprawa znalazła finał w sądzie.

Po październikowym posiedzeniu pojednawczym, w ubiegłym tygodniu rozpoczęła się część merytoryczna procesu. Podczas wtorkowej rozprawy burmistrz Paczkowa nie przyznał się do stawianego mu zarzutu zniesławienia. Dodał jednocześnie, że w piśmie od TP podano jego router bezprzewodowy Wi-Fi, ale nie jego numer komputera.

Jak stwierdził Wyczałkowski, w czasie kiedy komentarze zostały dodane, u niego w mieszkaniu działał jego sztab wyborczy i do późnych godzin nocnych siedziało tam kilka osób, a do routera było podłączonych kilka różnych komputerów. Co ciekawe, burmistrz nie był jednak w stanie wymienić nazwisk tych osób. Dodał też, że uważa, iż słowa, które padły w komentarzach były obraźliwe i niepotrzebne, ale jak stwierdził, nie były napisane z jego komputera.

Sąd zobowiązał oskarżonego, aby w ciągu tygodnia dostarczył na piśmie listę członków sztabu wyborczego, którzy w dniach 16 i 17 listopada 2010 r. znajdowali się w jego mieszkaniu.

Z kolei Rolka stwierdził przed sądem, że zawarte w komentarzach insynuacje, jakoby miał stracić pracę w Starostwie przez łapówki, są całkowicie wyssane z palca. Dodał, że ich treść negatywnie odbiła się na jego reputacji, dlatego chciałby wyjaśnić tę kwestię raz na zawsze. Jak podkreślił, musiał wielokrotnie tłumaczyć się ludziom z czynu, którego nie popełnił. Jednocześnie przedstawił dokumenty potwierdzające fakt, iż z pracy w Starostwie Powiatowym zwolnił się na własne życzenie.

W toku postępowania pojawiło się także kilka niejasności technicznych, dlatego wszystko wskazuje na to, że na kolejną rozprawę zostanie powołany biegły informatyk, który będzie mógł wypowiedzieć się na ten temat. Termin kolejnej rozprawy ustalono na 30 marca.

foto: sxc.hu 

{loadposition adsense1}

Dodaj komentarz