Kilka słów o rewitalizacji

0

Rewelacja – tak jednym słowem można podsumować przedstawiony niedawno projekt rewitalizacji zabytków naszego miasta. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku, ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego 2007 – 2013, ruszy remont kilku paczkowskich obiektów zabytkowych, dzięki któremu miasto, przy odpowiedniej promocji, ma szansę odzyskać swą dawną atrakcyjność turystyczną. W ramach unijnego dofinansowania Paczków może liczyć aż na 2,5 mln złotych, za które wykonany zostanie remont fragmentu murów obronnych i trzech wież bramnych, budowa ścieżki widokowej po murach wraz z jej oświetleniem, odnowienie elewacji ratusza, instalacja nowego oświetlenia parkowego, montaż oświetlenia pierścienia murów obronnych oraz iluminacja wieży ratuszowej.

Aby w pełni wykorzystać przyznaną kwotę dotacji władze przymierzały się także do zagospodarowania skweru przy ulicy Staszica i budowy parkingu na ulicy Kościelnej. O ile skwerowi z fontanną przy Staszica zdecydowanie przydałby się remont, o tyle pomysł budowy parkingu obok najcenniejszego paczkowskiego zabytku budził w nas mieszane uczucia, tym bardziej, że na terenie bardziej nadającym się na ten cel (choć również nie idealnym) – za wieżą Ząbkowicką, przy ul. Sikorskiego, dziś znajduje się… komis. Swoją drogą ciekawe kto wpadł na taki genialny pomysł, by godzić się na tego typu działalność w centrum starówki, w obrębie murów obronnych! Właścicielowi dziwić się nie można, bo każdy chciałby mieć jak najlepszą lokalizację swojego biznesu, ale władze, co tu dużo mówić  – całkowicie zawaliły sprawę i według nas ktoś powinien za to odpowiedzieć… Ale zostawmy to – pomysł parkingu na Kościelnej porzucono. Z dwóch wymienionych wyżej przedsięwzięć zrezygnowano, na rzecz pomysłu rewitalizacji zabytkowych narożnych kamienic: Rynek 50 („Schlecker”) oraz Emilii Plater 2 („Praktyczna Pani”, dziś „Ekon”) – w kosztach ich remontu miałyby partycypować wspólnoty. Pierwsza z nich wymaga pilnego remontu dachu, a druga… no cóż, każdy widzi – jeśli w porę się nią nie zajmiemy piękne zdobienia pozostaną tylko wspomnieniem, dlatego liczymy na to, że pomysł zostanie zrealizowany, choć w tym przypadku sprawa nie jest jeszcze przesądzona.

Całość projektu rewitalizacji, obejmująca wszystkie siedem zadań, zapowiada się naprawdę imponująco i nie sposób przejść obok niej obojętnie, dlatego mimo, że szczegóły zostały przedstawione już na stronie UM, i tutaj warto się im bliżej przyjrzeć i umożliwić Państwu dyskusję na ten temat. Najbardziej interesująco zapowiadają się dwie inwestycje: renowacja wież bramnych oraz stworzenie ścieżki po murach obronnych. Zacznijmy od tej pierwszej.

Każda z wież poddana będzie gruntownemu remontowi. We wszystkich odtworzony zostanie m.in. dawny wygląd hełmów i attyk oraz wykusze latrynowe (czyli po prostu wystającego z bryły wieży wychodki). Projekt przewiduje również pokrycie elewacji Wież Ząbkowickiej i Kłodzkiej tynkiem zagładzanym, wykonanie nowej stolarki okiennej i odtworzeni drzwi wejściowych.

Ponadto w Wieży Ząbkowickiej zabiegom konserwatorskim zostaną poddane kamienny portal wejścia i obramowania drzwi.

 

Projekt rewitalizacji Wieży Ząbkowickiej

 

Wieża Kłodzka oprócz zabezpieczenia powstałych w niej przez lata pęknięć zyska także odtworzony kamienny rzygacz, a gzyms nad przejściem zostanie bardziej wyeksponowany.

 

Projekt rewitalizacji Wieży Kłodzkiej

 

Renowacja Wieży Wrocławskiej poza wspomnianym już remontem hełmu ma objąć przeprowadzenie zabiegów konserwatorskich przy jej kamiennych ścianach, które polegać będą m.in. na usunięciu mchów, umyciu parą wodną pod ciśnieniem oraz uzupełnieniu ubytków. Oprócz tego zostaną rozebrane i wykonane na nowo z cegły „gotyckiej” elementy blankowania wieży. Zabiegom konserwatorskim zostaną też poddane kamienne wsporniki, rzygacze i gzyms pod otworem okiennym. W projekcie przewiduje się także odtworzenie wykusza obserwacyjnego z cegły „gotyckiej”, montaż drewnianej balustrady na balkonie oryginalnego wejścia do wieży oraz osadzenie drewniano-żelaznych drzwi o stylizowanych formach gotyckich w oryginalnym wejściu do wieży.

 

Projekt rewitalizacji Wieży Wrocławskiej


Remont wszystkich wież ma objąć także ich wnętrza. Wykonane zostaną nowe podłogi i schody drabiniaste wraz z balustradami. Wszystkie rekonstrukcje przeprowadzane będą na podstawie istniejących zabytkowych elementów. Do tego na gzymsach i parapetach wszystkich trzech obiektów zostaną zainstalowane kolce antygołębiowe. Koszt remontu wież wyniesie ok. 580 tys. złotych.

Nieco więcej, bo aż 621 tys. złotych będzie kosztować inwestycja, która ma szansę ściągnąć do naszego miasta najwięcej turystów – chodzi o remont fragmentu murów przy Bramie Nyskiej (przy ul. Wojska Polskiego, obok „starego cmentarza”) połączony ze stworzeniem na nich ścieżki widokowej.

Bez wchodzenia w architektoniczne szczegóły można wyjaśnić, że na koronie murów, na odcinku od ul. Wojska Polskiego do budynku plebanii, zostanie nadbudowana drewniana, zadaszona galeria. Na biegnący pod nią, osadzony na wysokości 7 metrów drewniany chodnik prowadzić będą kamienne schody, a całość pokryta będzie dwuspadowym gontowym daszkiem. Zwiedzający będą też mieli możliwość wdrapania się na osadzone na wysokości kilkunastu metrów ganki strzelnicze dwóch baszt łupinowych. Nieco dalej, na wyburzonej dawno temu baszcie wybudowana zostanie tzw. hurdycja, czyli rodzaj drewnianej nadbudowy murów w formie galerii przypominającej basztę. W całości trasa po murach będzie liczyć około 77 metrów. Co prawda ścieżka nie będzie odpowiadać historycznemu wyglądowi, bo zamiast drewnianych galerii szczyty murów wieńczyły niegdyś kamienne blanki, ale ufamy, że konserwator wojewódzki wie co robi.

 

 

Projekt ścieżki widokowej po murach obronnych

 

I w końcu ostatni element planu rewitalizacji: iluminacja świetlna paczkowskich zabytków. W jej ramach podświetlone zostaną mury obronne (na całej długości), wnętrza baszt łupinowych, wieże bramne, opisana wyżej ścieżka widokowa oraz budynek ratusza. Projekt przewiduje także montaż nowych lamp w alejach parkowych. Łącznie paczkowskie zabytki ma podświetlać około… 300 lamp i reflektorów!

 

Projekt iluminacji murów obronnych Projekt iluminacji murów obronnych Projekt iluminacji murów obronnych

Projekt iluminacji murów obronnych

 

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Paczków ma naprawdę szansę, by móc znowu posługiwać się bez kompleksów mianem „śląskiego Carcassonne”. Przedsięwzięcie zapowiada się naprawdę imponująco i będziemy mu gorąco kibicować. Władzom należą się brawa za pozyskanie środków na ich realizację.

Jedyny element, co do którego mamy mieszane uczucia, to kwestia nocnej iluminacji zabytków. Co prawda trzeba przyznać, że podświetlone na całej długości fortyfikacje będą z pewnością prezentować się efektownie, jednak coroczny koszt zużycia energii na oświetlenie 1200 metrów murów będzie zapewne ogromny. Pomysł jest na pewno bardzo ciekawy, ale czy nie lepiej przeprowadzić najpierw bardziej potrzebne inwestycje? Czy jest sens podświetlać sypiące się cegły? Nie chciałbym bezsensownie krytykować, ale może najpierw wypadałoby poddać konserwacji całe mury zanim je podświetlimy? Albo czy zamiast fundować sobie takie, generujące dodatkowe koszty przedsięwzięcie, nie lepiej byłoby chociażby odtworzyć jedną z rynkowych fontann, wyremontować którąś z zabytkowych kamienic lub zainstalować monitoring, który mógłby zapobiec dewastacji nowo odrestaurowanych obiektów? Myślę, że warto to jeszcze raz rozważyć.

 

{loadposition adsense1}

Dodaj komentarz