Trudna sytuacja pracowników Nassen Meble Sp z o.o.

0

Nassen Meble Paczków Sp. z o.o.

Pracownicy paczkowskiej fabryki mebli Nassen Sp. z o.o. od kilku miesięcy nie dostają wynagrodzeń. Firma zalega swoim byłym i obecnym pracownikom łącznie kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Nassen Meble Paczków Sp. z o.o.Pracownicy paczkowskiej fabryki mebli Nassen Sp. z o.o. od kilku miesięcy nie dostają wynagrodzeń. Firma zalega swoim byłym i obecnym pracownikom łącznie kilkadziesiąt tysięcy złotych. 

Jeszcze kilka lat temu w zakładzie było zatrudnionych prawie 90 osób. Teraz pozostało ich już tylko ok. 20. Pracownicy zaczęli składać wymówienia na podstawie art. 55 Kodeksu Pracy, który daje im taką możliwość w razie rażącego naruszenia przez pracodawcę podstawowych obowiązków wobec pracownika.

-Nie dość, że zarabiamy najniższą krajową, płacono nam w ratach, to później już wcale nie dostawaliśmy wypłaty. – żali się jeden z byłych pracowników zakładu. 

-Dopiero niedawno otrzymaliśmy pełne wynagrodzenie za marzec. Do tego było płatne w wielu ratach. Niektórzy nie dostali jeszcze nawet marcowej wypłaty. Wychodzi z tego, że pracownicy właściwie „żyją powietrzem”. – powiedział w rozmowie z Paczkow24.pl pan Czesław Pajkosz do niedawna zatrudniony w firmie. -Nasza sytuacja nie jest godna pozazdroszczenia. Właściwie nie mamy za co żyć. Już musieliśmy wyciągnąć rękę o pomoc do opieki społecznej. – dodaje nasz rozmówca. 

Pracownicy zakładu powiadomili Państwową Inspekcję Pracy o łamaniu podstawowych praw pracowniczych. Kontrola potwierdziła fakty, a do pracodawcy skierowano nakaz płatniczy wzywający do wypłaty zaległych wynagrodzeń. Z mocy prawa nakaz podlega natychmiastowemu wykonaniu. Jak twierdzą nasi rozmówcy to jednak tylko „teoria” – w praktyce nikt nic nie otrzymał.

W międzyczasie pracownicy zaczęli składać pozwy do Sądu Pracy. Ten w kolejnych rozprawach przyznaje im rację, jednak nadal nikt nie może doczekać się swoich pieniędzy, bo komornik nie jest w stanie wyegzekwować ich od firmy. 

-Komornik nie ma czego zajmować, bo z tego co wiem na konto firmy nie wpływa nawet złotówka. Informowaliśmy go, że produkcja przez cały czas schodzi, tylko ktoś inny już wystawia faktury i pobiera kasę. – twierdzi pan Czesław. –Meble cały czas są produkowane i wywożone z zakładu. – dodaje. 

-Ukradnie się kurę to złodziej, a jak nam „ukradł” tyle ekwiwalentów za pobraną pracę, to nikt nie chce nazwać tego „po imieniu”. – konkluduje rozżalony pan Czesław. 

Podobny problem jak zatrudnieni w zakładzie przy ul. Kolejowej mieli też rok temu pracownicy firmy ZEFAM w Nowym Miasteczku w województwie lubuskim. Jej prezesem był wówczas pan Marek Cierpka – obecny prezes Nassen. Jak donosiła Gazeta Lubuska, część pracowników dostała zwolnienia dyscyplinarne kiedy upomniała się o zaległe wynagrodzenia. Mediacji między obiema stronami podjął się wówczas burmistrz Nowego Miasteczka.  

O sytuacji firmy i zarzutach wysuwanych przez pracowników chcieliśmy porozmawiać także z drugą stroną. Podjęliśmy próbę skontaktowania się i wysłuchania pana Marka Cierpki. Niestety mimo usilnych starań nie udało nam się to. W rozmowie z innymi mediami brak regularnych wypłat prezes tłumaczył głównie kryzysem na rynku meblarskim oraz zaległościami ze strony kontrahentów. Jak powiedział w rozmowie z NTO, szansę na poprawę sytuacji upatruje w niemieckich i norweskich przedsiębiorcach, którzy obiecali udzielenie pożyczki.

Jak dalej potoczą się losy pracowników Nassen i samej firmy postaramy się informować Państwa na bieżąco. 

 

Ten artykuł powstał dzięki informacji przesłanej przez Czytelnika. Jeżeli dysponujesz ciekawymi informacjami lub zdjęciami, które Twoim zdaniem powinny znaleźć się na naszym portalu napisz do nas na adres redakcja@paczkow24.pl lub skorzystaj z formularza kontaktu.

 

{loadposition adsense1}

Dodaj komentarz